Amur: wieczorny ceremoniał na Wiśle
Zakole Wisły przy Łomiankach: amury pojawiają się o zmierzchu

Zakole Wisły przy Łomiankach i starorzecza Jabłonny to miejsca, gdzie amur i biały amur przeprowadzają widowiskowe, powierzchniowe seanse żerowania tuż po zmierzchu. Na płyciznach 0,5–1,5 m, w ciepłej wodzie, roślinność pracuje najsilniej, a ryby wykorzystują spadek presji wzrokowej, by wychodzić pod lusterko.
Jak czytać bąble i lane
Pojedyncze duże bąble idące linią 2–10 m zwykle oznaczają powolne patrolowanie. Rozmyte krótkie paski bąbli przy trzcinach to klasyczne żerowanie na rdestnicach i grążelach. Jeśli łan bąbli przesuwa się 0,5–1 m na minutę, amur jest aktywny; stojące bąble częściej zwiastują karpia.
Technika podejścia wymaga ciszy i niskiego profilu. Ostatnie 10–15 m bez tupania. Rzut 1–2 m przed tor bąbli, nie w sam środek; jeżeli ryba krąży przy lustrze, podać przynętę 3–5 s po ostatnim wynurzeniu. W zarośniętych zatokach skuteczne są kukurydza, pellet halibutowy 10–14 mm i parzona pszenica.
Sprzęt odpowiada miejscu: na małe oxbowy wystarcza 8–15 m od trzcin, z plecionka 0,20–0,24 mm, lider fluorocarbon 0,35–0,45 mm i ciężarkiem 40–80 g. Hak 6–8 i przypon 12–18 lb działa przy czystej wodzie. Tam, gdzie żeruje amur, kręci się też karp i lin — to pomaga czytać wodę.
W rejonie Kępy Potockiej i mniej uczęszczanych lewobrzeżnych starorzeczy, o ostatnim świetle, amur zostawia pas bąbli i z cichym pluskiem zbiera roślinność — obraz, który zostaje w pamięci równie mocno jak poranna mgła nad Wisłą.