Czarny Szczupak z Biebrzy
Biebrzański Park Narodowy: pochodnie, trzcinowiska i Czarny Szczupak

Bagna Biebrzy, rowy przy Goniądzu i nocne połowy z pochodniami — tam zaczyna się opowieść o Czarnym Szczupaku, drapieżniku, który w legendach miejscowych rybaków łapie cień zamiast światła.
Miejscowa legenda nie dotyczy amerykańskiego gatunku, lecz szczupaka (Esox lucius) znanego z mazurskich jezior i rzek, który wiosną krąży w rowach na głębokości 0,5–1,5 m. Mówi się o sztormach trzcin i o tym, że najlepszy dzień na stalkowanie to dzień po ciepłym deszczu.
Techniki stalkingu i dawne narzędzia
Stalkowanie w trzcinach odbywa się wiosną i latem; miejscowi używali ościeni, gałki i gantów z lnianych nici, ciężarków z kory i żyłki 0,25–0,30 mm. Współczesny sprzęt to wędka 2,1–2,4 m, żywa przynęta lub broșt w kolorze białym i srebrnym oraz bronzowy haczyk 4–6.
Kuchnia łączy legendę z ogniem: szczupak smażony na ognisku z łuską, wędzony w dymie olchowym, zupa rybna z korzeniami i gotowanie w garnku z solą to recepty przekazywane przez pokolenia na Podlasiu.
W opowieściach starego portu przy Biebrzy po zmroku słychać chlupot wody, trzcin szeleszczenie i czyjąś rękę przy ościeniu — pochodnia rozświetla drogę, a Czarny Szczupak sunie cieniem między kępami trzcin.
Polecamy: pochodnia na ognisko