Trzcina Biebrzy a wieczorne zasadzki
Basen Środkowy doliny Biebrzy przywraca pasy trzciny i zmienia wzorce drapieżników

Odbudowa trzcinowisk poprawiła osłonę, tlenowe korytarze i bazę żerową w strefie przybrzeżnej, więc szczupak i sandacz częściej stoją bliżej roślin o zmierzchu, ale w krótszej i selektywnej zasadzce niż kiedyś.
Większa woda przy trzcinie daje mniej przegrzanych płytkich miejsc, więcej cienia i możliwość oszczędzania energii przez drapieżniki. Solidna, wyższa trzcina to lepszy parawan dla drobnicy i baza pokarmowa dla okonia oraz sandacza.
Taktyka dla spinningującego
Spinningujący powinien łowić ciasno przy pasie trzcin, na granicy roślin i czystej wody. Rzuty równoległe do trzcin i prowadzenie 0,5–1,5 m od ściany roślin często prowokuje krótki, eksplozjowy atak szczupaka. Sprawdzają się woblery płytko schodzące i gumy 10–15 cm na główkach 5–12 g.
Dla sandacza zasada to półmrok i strefy przejściowe; poluje tam, gdzie drobnica wychodzi na otwarte łowisko. Spłycenia przy trzcinie przy niskim świetle stają się punktami aktywności — prowadzenie powolne z krótkimi zatrzymaniami daje rezultaty.
Sposób i termin koszenia trzciny wpływa na zagęszczenie pędów; gęstsza roślina to krótsze, bardziej ukryte linie zasadzki i większa potrzeba precyzyjnego prowadzenia przynęty. Wieczorem nad Biebrzą cienka ściana trzcin, błysk boku ryby i huk ataku znaczy więcej niż kilometry otwartej toni.
Polecamy: gumy sandaczowe 10–15cm