Duch szczupaka z Jezioraka
Jeziorak — 14 km długości i stara przystań Iławy, gdzie ponoć czai się duch szczupaka

Na mrocznych mgłach Mazur, przy drewnianym molo Iławy, krąży opowieść o szczupaku dwóch metrów. Stare pale i spękane deski z XIX wieku pamiętają tratwy, a miejscowi wymieniają historie o potędze, która robiła z woblery 15 cm i plecionki 0,40 mm krótkotrwałe zabawki.
Legenda ożywa szczególnie w październikowych nocach, gdy woda schładza się do 8–12°C. Rybacy z Iławy i Lubawy mówią o uderzeniach przy 4–7 m, o oczach bursztynowych i o szczękach, które potrafią urwać hak z przeciętnej przynęty; mówi się, że to duch od pruskiego trofeum, które kiedyś uciekło z gabinetu właściciela.
Technika i kuchnia
Na nocne polowania sprawdzi się wędka 2,7 m z kołowrotkiem 3000–4000 oraz jerkbaity w układzie okonia; najlepsze uderzenia przychodzą na uskoki przy palach starego mola. Po połowach filet ze szczupaka pieczony na grill z olchy, marynowany w oleju słonecznikowym z czosnkiem i koperkiem, smakuje przy ogniu lepiej niż opowieść.
Do talerza pasują pierogi z serem i chłodny kwas chlebowy z targu w Iławie. Mieszanka historii i smaku: od pruskiego trofeum po grillowany filet — molo Iławy trzyma pamięć, a nocami między paliami migoczą srebrne łuski.
Polecamy: grill z olchy przenośny