Kleń na Brdzie
Brda w Bydgoszczy — kamienista mielizna przy Wyspie Młyńskiej ściąga wieczorne stada kleni

Kleń (Squalius cephalus) wychodzi o zmierzchu z głębszych rynien i gromadzi się na płyciznach Brdy, by intensywnie żerować. W ciągu dnia trzyma się podwodnych przeszkód i głębokich korytarzy, po zmroku przechodzi na kamieniste rafy, gdzie drobne ryby i owady skupiają się przy kamieniach. To stały rytm aktywności: poranek i zachód słońca to momenty największej czujności i żarłoczności.
Nurt przy kamieniach zwalnia, woda jest dobrze natleniona, a prądy tworzą tzw. korytarze żywieniowe. Tam kleń wykorzystuje prąd, by oszczędzać energię i przechwytywać narybek. W miejskich odcinkach Brdy miejsca z nieregularnym dnem i zatoczkami stają się naturalnymi stołówkami; wędkarze obserwują tam nagłe, skondensowane uderzenia stad.
Skuteczne przynęty i technika zmroku
Na płytkich kamieniskach najlepiej działają wąskie, lekko krępowane blaszki oraz woblery w kolorach żółtym, złotym i czarnym, a także imitacje kiełbi. Prowadzenie w średnim tempie z krótkimi podszarpywaniami tuż nad dnem daje najwięcej brań. Rzuty z dużej odległości i prowadzenie „po indiańsku” minimalizują spłoszenie ostrożnego klenia. W miesiącach lipiec–sierpień–wrzesień warto sięgnąć po sztuczne muchy (Goddard, żuczek, konik, ważka, osa), bystki 00–2, twisterki i rippery; każda metoda wymaga kontroli prędkości i czułego kontaktu z przynętą.
Naturalne przynęty — rosówki, czerwone robaki, kukurydza, groch czy czereśnie — pozostają skuteczne na płyciznach, zwłaszcza przy powolnym nurcie. Lekki spinning, kołowrotek z płynnym biegiem i delikatna plecionka pozwalają wyczuć subtelne pobicia. Typowy kleń mierzy 40–50 cm i waży 2–3 kg, największe osobniki osiągają ponad 60 cm; nad Brdą o zmroku kamienie lśnią, a stadne ataki kleni malują powierzchnię drobnymi eksplozjami — scena łatwa do przeoczenia, ale trudna do zapomnienia.
Polecamy: Lekki spinning wędkarski