Wieczorne ogniska szczupakowe na Mamrach
Mamry: zatoka przy Rucianem-Nidzie

Na Mamrach wieczorny spinning na szczupaka zaczyna się tam, gdzie trzcina ustępuje głębszej wodzie i wiatr łapie krawędź. Spinningowcy wyczekują zmierzchu, bo wtedy szczupak wychodzi bliżej brzegu, zwłaszcza w zatokach i przy podwodnych spadach.
Lokalsi chwalą jeszcze Kisajno, Stręgiel, Roś i Jeziorak; szuka się przewężeń, kanałów i twardego dna. Przyrządy są proste: kij spinningowy to standard, krótki do rzutów z pomostu, dłuższy przy dalszym przeszukiwaniu krawędzi roślinności.
Ognisko, jedzenie, opowieści
Po nocy nad wodą następuje rytuał: ognisko, pieczenie szczupaka w folii lub na ruszt z masłem, koperkiem, cebulą i solą, kartofle zawinięte w folię, chrzan albo kwaszona ogórkowa nuta do przegryzienia. Opowieści krążą o „tym jednym braniu pod ostatnią kępą trzciny” i o holach, które złamały serce kołowrotka.
Spinningowcy siedzą długo, czasem w milczeniu, czasem śmiechem przekrzykują historię, a noc nad Mamrami pachnie dymem i jeziorną wilgocią — trzask paleniska i dalekie plusknięcie mówią więcej niż słowa.
Polecamy: składany ruszt turystyczny