Mazurskie szczupaki nad Mamrami
Giżycko — przystań przy moście obrotowym nad Mamrami.

Rybacy z okolicznych wiosek siadają wieczorem przy ognisku i snują proste historie: o szczupaku 1,5–3 kg, który wpadł w sieć przy trzcinach, o wyprawach na płycizny kanałów i o porannych mgłach nad Niegocinem. Mamry, jedno z największych jezior w Polsce, daje zatoki i kępy tataraku, gdzie drapieżnik czai się na drobnicę.
Szczupak na Mazurach to symbol stołów i sieci. Przy ognisku dominuje pieczenie w całości — ryba oczyszczona, natarcie soli, pieprzu, czosnku i koperku, do środka często plaster słoniny, masło albo cebula; na ruszcie lub w żeliwnym naczyniu piecze się 25–40 minut w umiarkowanym żarze, aż mięso łatwo odchodzi od ości.
Sposoby i farsze
Inny klasyk to szczupak faszerowany: masa z mięsa szczupaka, namoczonej bułki, cebuli i jajka, doprawiona pieprzem ziołowym, zapiekana na blasze lub duszona. Na ognisku ryba owinięta w liście kapusty znosi żar i nie wysycha. Starsi rybacy z Giżycka wspominają też o zwyczajach Mazurów, potomków osadników z Mazowsza od średniowiecza, dla których jezioro było kuchnią i sceną opowieści.
Wieczór pachnie koprem, czosnkiem i dymem; iskry tańczą nad wodą, a przy brzegu stoi ruszt z pachnącym szczupakiem, gotowym do podziału jeszcze przed świtem.
Polecamy: żeliwne naczynie żaroodporne