Szałasy lodowe Mazur i zimowa logistyka karpia
Szałasy lodowe Mazur i zapomniana zimowa logistyka karpia

Tradycja na zamarzniętej tafli
Na wielkich jeziorach Mazur, zwłaszcza na Śniardwach i Mamrach, rozwijała się mniej znana praktyka stawiania przenośnych szałasów lodowych — prostych, izolowanych schronień ustawianych bezpośrednio na lodzie. Dzięki nim wędkarze mogli prowadzić wielodniowe połowy szczupaka i sandacza oraz zabezpieczać sprzęt i żywe przynęty podczas surowych mrozów, co znacząco wydłużało sezon podlodowy.
Zimowy transport karpia
Elementem tej zimowej kultury była także logistyka związana z hodowlą karpia. Rejon Zatora i Małopolska słynęły z dostaw żywych ryb na świąteczne targi; w mroźnych okresach stosowano szczelne pojemniki i sań, a lodowe obozowiska ułatwiały tymczasowe przechowywanie oraz minimalizację stresu ryb przed transportem do miast.
Współczesne echo tradycji
Współczesne podlodowe zawody i rekreacja na Mazurach oraz na jeziorze Drawsko kontynuują techniki przystosowane do zimy, choć w nowej, bezpieczniejszej oprawie: izotermiczne namioty, nowoczesne wiertła i standardy bezpieczeństwa. Dla wędkarzy pozostaje jednak fascynujący fakt, że ta praktyczna, lokalna kultura umożliwiała jednocześnie połowy gatunków typowych dla Polski — szczupaka i sandacza — i wspierała tradycję karpia jako elementu świątecznego rynku. Przypomnienie o potędze wód potwierdzają też lokalne legendy o sumach z Odry, sięgających rekordowych rozmiarów (106 kg), które dowodzą, że zimowe akweny bywały areną spotkań z gigantami.