Marcowe taktyki Mazurskich przewodników
Trzy marcowe taktyki z Mazur na sandacza i szczupaka

1. Przypony: długość i materiał
Przewodnicy z Giżycka i Mikołajek zalecają dla sandacza 60–80 cm przyponu z fluorocarbonu 0,50–0,80 mm — wystarczająco długi, by zachować pracę jiga w zamulonej wodzie ujść (np. do Mamr i Śniardw), ale krótki, by czuć brańie przy silnym nurcie roztopów. Dla szczupaka rekomendowane 20–35 cm przyponu z linki stalowej 7x7 lub tytanowego, aby nie tłumić akcji dużego woblera czy gumy przy kontaktach z gałęziami i skałkami przy ujściach rzek takich jak Pisa czy Krutynia.
2. Profile przynęt i tempo prowadzenia
W warunkach linii przerębla (slush-line) sprawdzają się wibracyjne, wąskie profile dla sandacza (slim shad 9–12 cm) prowadzone powoli: krótkie szarpnięcie, 2–4 sekundy pauzy, prędkość odpowiadająca przesuwowi 0,2–0,4 m/s. Dla szczupaka preferowane duże wobblery 14–18 cm lub szerokie tail-baits z agresywniejszym prowadzeniem: ciągły, powolny twitch z krótkimi przyspieszeniami przy krawędziach roztopów.
3. Rzut i pozycjonowanie względem prądów roztopowych
Krok po kroku: 1) ustawić łódź lub stałą pozycję powyżej ujścia; 2) rzucać pod prąd, by przynęta przechodziła naturalnie przez warstwę brudnej, zimnej wody; 3) pozwolić przynęcie opaść do krawędzi dna i prowadzić ją wzdłuż styku czystej i zmąconej wody; 4) przy spotkaniu z pniakiem czy łąkami trzcin skrócić prowadzenie i wykonać serię pauz. Technika ta była wielokrotnie stosowana przez przewodników z Mazur podczas marcowych wypadów na sandacza i szczupaka, zwłaszcza przy ujściach do Śniardw i Mamr.