Mazurskie noce szczupakowe
Giżycko, kanały przy ul. Łuczańskiej — nocne szczupaki Mazur

Giżycko i okolice Śniardw to miejsce krótkich, nerwowych holi przy trzcinach. Na Śniardwach i Niegocinie brań szuka się przy płyciznach, wejściach do zatok i kanałach Giżycka; szczupak reaguje na agresywny wabik. W praktyce miejscowi stawiają na woblery i gumy 10–18 cm imitujące ukleję i stynkę.
Rytuał zaczyna się przed zmierzchem: ciche przepływy obok trzcin, obrzucanie półek, krótkie prowadzenia nad dnem. Patrol połówek jeziora, później rzuty w świetle gasnącego brzegu Giżycka. Nazwa „Mazurski Szczupak” przewija się w opowieściach tak samo naturalnie jak zapach wilgotnej ziemi.
Rytuały i kuchnia
Po nocnym powrocie prosta kuchnia rządzi: szczupak smażony na maśle z solą, pieprzem i koperkiem, podawany z młodymi ziemniakami. W domach przy porcie używa się często patelnia żeliwna, krótki czas smażenia zabezpiecza soczyste mięso. Na chłodniejsze wieczory gotuje się zupę rybną z kawałków szczupaka, cebuli i warzyw korzeniowych.
Praktycznie: wolne i szybkie prowadzenia wabików, zestaw przygotowany na twarde, krótkie brania oraz cisza brzegu — to najpewniejsze składniki mazurskiej nocy. Latarnia Ekomariny odbija się w wodzie, trzcinowy brzeg szepcze, a woda znów milczy po kolejnym trzepnięciu żyłki.