Szczupak i nocna biesiada na Mamrach
Mamry — wschodni kanał przy Giżycku, gdzie szczupaki 60–90 cm czają się w guzarkach

Na Niegocinie i Mamrach trzcina szumi inaczej o zmroku: tam, gdzie dno opada do 3–5 m, szczupak wychodzi na żer, najpewniej w czerwcu i na początku lipca.
Lokalsi mówią o guzarce — gęstym skupisku trzcin — jako o naturalnym ambushu. Etykieta tego miejsca jest prosta: cisza, brak latarek, żadnego deptania po molo. Sprzęt to wędki 7–9 ft, żyłki 15–20 lb i przynęty 9–12 cm – miękkie gumy lub żywy okoń.
Biesiada i przygotowanie
Po nocnym łowieniu następuje biesiada przy ognisku na pomoście w Kątno: śpiewy przy akordeonie, piekący się szczupak przyprawiony kwaśnym jabłkiem i ziołami z okolic Giżycka. Ryba zyskuje kruchą skórę i lekko kwaskowy aromat.
Rytuał ma swoje zasady. Najpierw filetowanie przy świetle tlącego się węgla, potem grill nad drewnianym żarem, krótko i intensywnie. Zdarza się, że największe okazy — 60–90 cm — kuszą łowców przez 10–20 minut od momentu, gdy przynęta zahaczy o guzarkę.
Nocna kultura Mazur łączy folklor, prostą kuchnię i szacunek dla trzcin; na molo w Kątno płomienie rozświetlają twarze, a w powietrzu zostaje zapach dymu, jabłek i świeżo pieczonego szczupaka.