Mazury: noce kuchni nad Niegocinem
Giżycko nad Niegocinem — przystań, gdzie wieczorem smaży się szczupaka na żywym ogniu.

W Giżycku łódki przybijają do kei, a nad taflą Niegocina zapach dymu miesza się z zapachem smażonej ryby. Na talerzach ląduje szczupak obtoczony w mące, czasem sandacz w kawałkach, zawsze z miejscowym dodatkiem — siekaną cebulą i masłem klarowanym.
Śniardwy i zatoki wokół są sceną dla wymiany przynęt: wędkarze przekazują sobie gumowe żabki, opowiadają o miejscach przy trzcinach i krawędziach spadków, gdzie drapieżnik atakuje z zaskoczenia. Przy kei da się usłyszeć opowieści o dużych sztukach i o nocach, gdy płomień pod grillem pali się do rana.
Praktyka i smak
Letni sprzęt to mocniejszy spinning, krótki przypon odporny na zęby i topwatery do porannej eksplozji na powierzchni. Wieczorem kuchnia przystani serwuje zupę rybną, smażone drobne ryby i prosty chleb z masłem — prosto z patelni, często na grill węglowy przy pomostach.
Ta kombinacja łowienia i jedzenia ukształtowała lokalny rytuał: poranne branie, popołudniowe zmiany przynęt i wieczorne biesiady przy świetle latarek. Noc kończy się iskrami z grilla, śpiewem łodzi i szczupakiem na talerzu.
Polecamy: przenośny grill węglowy