Wieczorne korytarze szczupaka i sandacza na Narwi
Na odcinku Narwi między Ostrołęką a Łomżą, przy moście o długości 247.7 m, odtworzenie trzcinowisk zmieniło rytm łowiska.

Prace przy rekolonizacji trzciny i połączeniu odnóg podniosły wymianę wód w starorzeczach, tworząc więcej płytkich, osłoniętych krawędzi. To przesuwa wieczorne ambushy – szczupak i sandacz wybierają teraz pasy przy trzcinnym brzegu, ujściach odnóg i zatokach oksbowych zamiast środka nurtu.
Gdzie i jak żerują
Szczupak skupia się na pierwszym spadku za trzciną, przy zaroślach pałki i kępowatych trawach; najlepsze są pasy 0,5–2,0 m. Sandacz wybiera przejścia z płytkiego zielska do nieco głębszej wody, tam gdzie odnoga wieczorem wyciąga drobnicę.
Powstawanie tymczasowych oczek na łąkach zalewowych zwiększa produkcję owadów i narybku, co napędza całe łańcuchy pokarmowe. Na odcinkach Bagienna Dolina Narwi, Teodorowo, Rzekuń i Łęg Przedmiejski widać klasyczny wzór: szczupak na krawędziach, sandacz na szwie nurtu.
Taktyka praktyczna: przy brzegu rzucać woblery i shad'y 10–15 cm równolegle do linii trzcin; sandacz — gumy 8–12 cm prowokowane wolniej na styku prądów. Wieczorem, gdy ostatni pas wolnej wody znika przed gęstą linią trzcin, drapieżniki wchodzą w swoje korytarze.