Paternoster na sandacza — Zegrze
Zalew Zegrzyński: paternoster na wiosennego sandacza

Zatoki przy Nieporęcie i Jerzycach, 2–4 m głębokości, to pierwsze pole bitwy wiosennego sandacza. Doświadczeni wędkarze stosują paternoster z ciężarkiem 40–60 g, żeby utrzymać się na mulistym dnie i prezentować przynęty tuż nad nim.
Sposób wiązania i długości
Na 2‑ft fragmencie głównej żyłki wiąże się grinner knot przy ciężarku, potem duży krętlik. Do drucianego przyponu 40 cm (10–12 lb) montuje się dwa haki, rozstaw 30–40 cm, skręcone 6–7 zwojami. Hooklink 60 cm przy 40g feederze; między nićmi warto dodać paciorek i szybkozłączkę dla półsztywnego montażu.
Przy metodzie bankowej robi się dropper loop 30 cm nad ciężarkiem, powtarzając kolejne 30 cm dla drugiego haka. Węzły Albrighta i solidne skręty to standard. Przy łowieniu z łodzi skraca się łącznik feederowy wraz ze wzrostem prądu.
Ciężarki: 40g leger bomb na spokojne zatoki, 60g gdy prąd bierze sprzęt, bell sinker przy trudnym dnie; kąt wędki 30–90° względem ciężarka. Do wybijania z roślin stosuje się Bait Poppers. Combi trace — mały treble plus większy hak — pozwala trzymać na dolnym haku żywego gobie lub płotkę/karasia, a na górnym martwą przynętę. Przy bankowym jigowaniu 10g jighead wystarczy na 3 m.
Ruch: na brzegu zarzut w swing, nie overhead; napiąć do połowy zatopioną boję i zablokować żyłkę pod gumką. Na łodzi mieć pod ręką dropnet z długim trzonem. Sygnalizator milknie — ryba jest na haku.