Sandacz na Zegrzu — zmierzchowy patrol
Na Zalewie Zegrzyńskim sandacz często schodzi o zmierzchu na 4,5–6 m

Na Zalewie Zegrzyńskim sandacz wybiera średnią wodę o zmierzchu, gdy natężenie światła spada, drobnica podnosi się nad dno, a drapieżnik wychodzi z przydennych kryjówek, by patrolować stoki.
Kluczowe są podwodne garby, spady i krawędzie rynien. W ciągu dnia sandacz trzyma się głębiej przy osłonie; o zmierzchu patroluje przejścia między 3–5 m a 6–8 m, a w upalne dni jeszcze głębiej. Preferowany przedział temperatur to około 18–22°C, dlatego zamiast oceniać głębokość „na oko” warto użyć sonda, by namierzyć termoklinę i poprowadzić przynętę w jej rejonie.
Kadencja i prowadzenie przynęt
Optymalna kadencja to krótki podbój, kontrolowany opad i pauza 1–3 s. Na gumę 8–12 cm skuteczne prowadzenie pozwala przynęcie „czytać dno” tylko okresowo — nie tarcie po mule, lecz krótkie styki. Gdy ryba jest chimeryczna, lepsza jest wolniejsza praca i dłuższe pauzy; przy agresywnym żerowaniu o zmierzchu krótsze cykle dają rezultat.
Celować w strefy przygarbowe przy kanałach, krawędziach spadów i odciętych blatach — tam sandacz z półmroku włącza się do ataku. Na powierzchni zapada półmrok, przynęta opada nad garbem i w cieniu pojawia się ruch: krótki, szybki atak i cisza wśród traw nad brzegiem.