Stawy Milickie: dom karpia od średniowiecza
Stawy Milickie: dom karpia od średniowiecza

Stawy Milickie — rozległy kompleks stawów w Dolnym Śląsku, miejsce hodowli karpia od średniowiecza. Tam karp żyje wśród trzcin, między kanałami i starorzeczami, i stamtąd trafia na polskie stoły w czasie Wigilii.
Tradycja hodowli karpia w stawach stworzona przez cystersów przekształciła się w lokalną sztukę. Karp tu rośnie powoli, w dużych zagęszczeniach biologicznych; obok pływają lin, szczupak i okoń, co wpływa na smak mięsa. To nie jest przemysłowa monotonia: to krajobraz, czas i cierpliwość.
Od stawu do wigilijnego gara
Proces zaczyna się od spuszczania stawu i ręcznego wyławiania siatką. Hodowcy sortują karpie według wielkości, trzymają część w basenach przydomowych, a część trafia do sprzedaży żywej. W miastach karp przez lata gościł w wannach i balkonach — obraz nieodłącznie związany ze świąteczną Polską.
Kuchnia też ma swoje miejsca: karp smażony, karp po żydowsku, karp w galarecie. Każdy region ma sposób. Wędkarz patrzy inaczej: ocenia skrzela, budowę ciała, temperament przy podbieraniu. Wędka w ręku i siatka przy barku — to codzienność przy stawach.
Na brzegu stawu czasem słychać chlupot i łomot siatki; zapach mokrej gliny miesza się z dymem palenisk, gdzie przyrządzają świeżo złowionego karpia.
Polecamy: siatka podbierakowa składana