Stawy Milickie i karp wigilijny — opowieść o polskiej tradycji
Stawy Milickie są największym kompleksem stawów karpiowych w Polsce

To miejsce nadaje rytm jednej z najbardziej zakorzenionych polskich tradycji: karp na wigilijnym stole. Hodowla w stawach, pływające ogrody trzcin i melioracyjne kanały tworzą krajobraz, który od setek lat służy rozmnażaniu i tuczeniu karpia.
Ruch wiosenny na stawach zaczyna się od wiosennego spuszczania wody i selekcji narybku, potem przerzuty do głębszych stawów. Rybacy znają każdy zakręt kanału. Zna się czas, kiedy wypływa się z siatka, a kiedy lepsza jest wędka dla szczupaka wśród trzcin.
Od stawu do stołu
Karp w polskiej kuchni to nie tylko smażony filet. Bywa po żydowsku, w galarecie, pieczony. Tradycja przechowywania żywego karpia w wannie przed Wigilią ma swoje korzenie w przyzwyczajeniach i popycie – ludzie chcieli świeżą rybę na święta. Handlowe targowiska z wiadrami i rybackimi kartonami to obrazek grudniowy jak żaden inny.
Stawy Milickie to też ochrona przyrody; ptactwo wodne i ryby tworzą razem ekosystem. Rybak odsłania siatka o świcie, karp miga srebrzystym bokiem w wiadrze, a zapach dymu sodowego z patelni przypomina, że tradycja trwa nadal.