Trójprzynęta na sandacza — Zegrze
Zatoka przy Ryni na Zalewie Zegrzyńskim to miejsce, gdzie trójprzynętowy trolling na sandacza daje najlepsze rezultaty o świcie.

Wędkarze ustawiają liny tak, by pierwsza przynęta pracowała 2–3 m za łodzią, druga 4–5 m, trzecia 6–7 m; poziome rozstawienie między przynętami 3–5 m minimalizuje plątanie i pozwala każdej pracować w niezależnym torze.
Ustawienie i prędkość
Optymalna prędkość trollingowa to 1,5–2,5 węzła; przy cięższych woblerach dopuszczalnie do 3 węzłów, aby przynęty nie schodziły w zarośla. W zatokach o ławicach i trzcinnym brzegu lepiej trzymać dolną granicę prędkości przy porannej rosie.Przypony fluorocarbonowe 15–20 lb (0,25–0,30 mm) dają odporność na przetarcia o roślinność i kamienie. Do kontroli pracy używa się odważników 3–7 g na każdej lince, by zanurzyć przynętę na pożądaną głębokość bez wpadania w trzciny.
Wobblery 10–16 cm lub gumy 12–14 cm na lekkich główkach do 7 g i haki 6/0–7/0 to klasyka. Węzły: Palomara na przyponie i podwójny uni na flocie zapewniają pewne łączenie z żyłką główną. Wędki 2,5–3 m o mocy 25–30 lb dobrze przenoszą szarpnięcia.
Rano sandacz wchodzi do płytkich zatok szukać drobnicy; trójprzynętowy spread oddaje naturalną prezentację, a pierwszy brazowy szarp impulsu linki mówi wszystko: kontakt z dużą rybą tuż przy trzcinach.