Będą wyższe kwoty połowowe na Bałtyku w 2026 roku?
Ministrowie UE negocjują limity połowowe na Bałtyku

Na rozpoczętym w poniedziałek posiedzeniu ministrowie rolnictwa krajów UE mają podjąć decyzję o limitach połowowych na Morzu Bałtyckim w 2026 roku. Polska opowiada się za zwiększeniem kwot dla kilku kluczowych gatunków, powołując się na doradztwo naukowe.
Propozycja Komisji Europejskiej
Komisja Europejska zaproponowała utrzymanie zakazu połowu dorsza oraz znaczne ograniczenia przyłowów tego gatunku. W projekcie przewidziano m.in. zmniejszenie przyłowów dorsza o 84 proc. w zachodniej części Bałtyku i o 63 proc. we wschodniej. Propozycja KE zakłada też redukcje limitów dla innych gatunków: śledzia botnickiego o 62 proc., łososia w części centralnej o 27 proc., śledzia w Zatoce Ryskiej o 17 proc. oraz niewielkie obniżki dla gładzicy.
Stan negocjacji i stanowisko Polski
Wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak, reprezentujący Polskę, wskazał cztery priorytety: dorsz wschodni, dorsz zachodni, śledź centralny oraz szprot. Według niego część kwestii technicznych została już ustalona, inne pozostają do dyskusji. Polska liczy na kompromis i zwiększenie kwot w oparciu o najnowsze opinie naukowe, które - zdaniem resortu - pokazują lepszy stan niektórych zasobów niż wynikałoby to z propozycji KE.
Co dalej
Ostateczną decyzję podejmą ministrowie podczas posiedzenia. Jeśli osiągnięty zostanie kompromis, nowe limity mają być przedstawione rybakom i branży jako rozwiązanie uwzględniające zarówno konieczność ochrony zasobów, jak i potrzeby połowowe. Z Brukseli: Magdalena Cedro.