Sandacz po mazursku z Giżycka
Jezioro Niegocin przy Giżycku: sandacz 60–90 cm, ulubiony gość mazurskich stołów

Sandacz z Niegocina ma wyrazistą, białą i zwartą strukturę mięsa; zwykle osiąga 60–90 cm i 3–8 kg, aktywny o świcie i zmierzchu w maju i czerwcu.
W giżyckich weekendowych kuchniach najczęściej pojawia się wędzony z koprem, podany z małymi plackami ziemniaczanymi i nadbrzeżnym sosem chrzanowym. Typowy sprzęt: wędzarka, żeliwna patelnia. Przepis łączy prostotę rybackich stołów i aromaty Mazur.
Przepis
Na wędzony sandacz po mazursku: 1,5 kg filetów, 1 kg cebuli, 125 g masła i sok z cytryny. Filety solone, oprószone koperkiem, wędzi się krótko, potem układa na cebuli z masłem i piecze w 170–180°C przez 30–45 minut.
Małe placki ziemniaczane robi się z młodych ziemniaków: tarta masa odciśnięta, doprawiona solą i pieprzem, smażona na patelni na złoto. Sos chrzanowy: tarty chrzan, śmietana, sok z cytryny, szczypta cukru i soli — chłodny, ostry kontrast dla wędzonego mięsa.
Alternatywa mazurska to sandacz duszony w bulionie warzywnym z liściem laurowym, tymiankiem i natką przez 20 minut lub wersja „ryba po mazursku” zapiekana z jabłkami i cebulą w 175°C przez godzinę.
W dymie jałowcowym nad brzegiem Niegocina zapach koperku i chrzanu miesza się z chłodem nocy.
Polecamy: żeliwna patelnia 24cm