Sandacz z brzegu Zegrza — Zegrze
Zalew Zegrzyński: 1,5–2,0 m przy trzcinach

Zalew Zegrzyński to miejsce, gdzie sandacz często stoi w pasie 1,5–2,0 m przy krawędzi trzcin i lilii wodnych; wczesnym wiosennym porankiem to najlepszy czas na branie. Wędkarz celuje w spokojne strefy, gdzie dno jest miękkie, a przynęta leży tuż przy zaroślach.
Sprzęt i wędka
Podstawą jest stabilna, długa wędka feeder. W praktyce sprawdza się wędka feeder 12ft z akcją medium i zakresem ciężaru do rzutów do 90–120 g; długość pomaga wyczuć delikatne pobicia sandacza i wygodnie pracować nad trzcinami.
Na kołowrotek warto nawinąć plecionkę 0,10–0,14 mm z krótkim przyponem z fluorocarbonu 0,25–0,30 mm. Do zestawu pasuje prosty, stały ledger z beczułkowym ciężarkiem, by pellet leżał nieruchomo przy dnie i nie dawał oporu przy pobraniu.
Wielkość pelletu ma znaczenie: pellet 14 mm w kolorach oliwkowych lub brązowych imitujących rybę działa najlepiej; miękki pellet zakłute na haczyk #4–#6 z długim trzonkiem pewnie trzyma się przy rzucie. Prezentacja: rzucić powoli, pozostawić bez ruchu i pozwolić sandaczowi podejść z osłony; wiele brań następuje na nieruchomą przynętę w bladym świetle poranka.
Węzeł Palomara na haczyku i lekki antysplątaniowy rękaw zabezpieczają przypon. Na brzegu warto mieć kilka ciężarków 12–30 g i zapas pelletów w rozmiarze 12–14 mm. Scena: poranne mgły nad Zegrzem, kosy trzcin, a linka nagle szarpie — klasyczne branie sandacza przy kępie szuwarek.