Sandacz o świcie na Zegrzu
Pomiechówek, wschodni brzeg Zegrza — opad 4–6 m; główki 10–12 g; perła i seledyn z pomarańczem dominują o świcie

Na opadach Jeziora Zegrze sandacz preferuje naturalne profile. Perła i srebrny imitują uklejkę. Seledyn z pomarańczowym daje wysoką skuteczność przy pierwszym świetle. Biel i beż działają przy delikatnym porannym blasku. Ciemne odcienie (czarny, brąz) sprawdzają się tylko przy zmętniałej wodzie.
Wagi główek
Optimum poranne to 10–12 g. 5–7 g tylko przy bardzo płytkich spadach do 3 m. 18–24 g potrzebne w najgłębszych bruzdach i przy silniejszych prądach. Zasada prosta: ta sama guma na różnych główkach zachowuje się inaczej; 10–12 g daje wolniejszy fall i więcej kontaktów.
Profile gum i prowadzenie
Rippery i shady w rozmiarach 7–12 cm; smukły korpus kluczowy przy niskiej aktywności. Prowadzenie: wolny twitch co 2–3 s, prędkość 0,5–1 m/s, prowadzić tuż nad dnem. Zacząć od dna, krótki skok w górę, pozwolić opaść. Nie sprintować. Sandacz atakuje na opadzie.
Gdzie łowić z brzegu
Najlepsze miejsca: opad przy Pomiechówce i odcinek przy Woli Komorowskiej — naturalne osypiska, zatopione konary i krawędzie roślinności. Rzuty równolegle do krawędzi, nie prosto w dół. Strefa przejściowa 2–3 m to miejsce ambushu.
Sprzęt: czuły kij do jerkowania z lekkim multiplikatorem albo kołowrotek z niskim przełożeniem, fluorocarbon 0,18–0,25 mm jako przypon. Główka jigowa 10–12 g najczęściej zamyka serię ataków.