Sandacz i szczupak — poranny briefing
Zegrze i Jeziorak: sandacz w płytkich zatokach, szczupak atakuje o zmierzchu

W nocy sandacz masowo wchodził na płytkie zatoki Zbiornika Zegrzyńskiego; meldunki miejscowych wędkarskich patrolów mówią o grupach ryb patrolujących 1–3 metry pod powierzchnią przy mulistych brzegach. Poziom wody utrzymuje się stabilnie po ostatnich opadach, przybory przy brzegu kryją naturalne korytarze dla żerujących sandaczy.
Przynęty i technika
Najskuteczniejsze okazały się gumowe rippery prowadzane wolnym, pulsującym prowadzeniem oraz średnie woblerki imitujące drobną uklejkę. Długie rzuty i delikatne pracy w strefie płycizn dają efekty nocą; przy brzegu warto mieć także drop-shota i małe jerki na zmianę.
Na Jezioraku wieczorne ambushy szczupaka zgłaszane są z zatok przy porośniętych trzciną zatokach i przy północnych zatokach wokół Iławy. Duży szybkobieżny drapieżnik atakuje przyciemnione krawędzie roślinności — najlepiej sprawdza się duży wobler 12–14 cm i cięższe gumy prowokowane krótkim, agresywnym ruchem.
Najlepsze miejsca startu: slipy i przystanie przy północnym cyplu Zegrza oraz tradycyjne miejsca wodowania na zachodnim i północnym brzegu Jezioraka. Ostrzeżenia lokalne mówią o mulistych pasach przy dawnych dopływach — bez płetwonurka lepiej trzymać się znanych slipów i płytkich torów.
Raport kończy scena: o zmroku łódź stoi cicho przy trzcinnym brzegu Jezioraka, wobler znika w huku rozbryzgu — szczupak wyskakuje, kończąc nocne polowanie.