Sandacz na Zegrzu: poranny briefing
Zalew Zegrzyński — zatoka przy grobli w Nieporęcie

Nocne brania sandacza w zatokach przy grobli w Nieporęcie były intensywne; ekipy z łodzi zgłosiły kilkanaście krótkich, twardych uderzeń do rana. Zatoki i krawędzie przy groblach pracują jak magnes po zmierzchu, kiedy ryby wychodzą z głębszych kanałów na żer.
Na łodzi najlepsze okazały się prowadzenia pionowe z główką jigową i długą gumą, gdy echosonda rysowała ciemne korytarze. Z brzegu skuteczne były rzuty w przelewy i przy wylotach kanałów — tam sandacz zagęszcza się przy betonowych krawędziach i podmytych głazach.
Warunki i prognoza
Woda utrzymuje stabilny poziom po okresach deszczu; przejrzystość spada w korytarzach, co sprzyja agresywnym atakom. Wiosenne i jesienne poranki nadal zapowiadają najlepsze brania, a w cieplejsze dni aktywność przesuwa się na późne godziny nocne.
Sprzęt: lekki spinning z mocnym kołowrotkiem, żyłka 0,18–0,25 mm lub plecionka, przynęty od jerkbaitów po klasyczne twistery i popper w płytkich krawędziach. Lokalni skipperzy ustawiają łodzie tak, by przepływać równoległe korytarze przy groblach i szybko zamieniać miejsce przy kolejnych uderzeniach.
O świcie, gdy mgła unosi się nad zatoką, przy grobli w Nieporęcie słychać jedynie plusk i ciche tupnięcia sandałów na pomoście — sandacz pracuje w cieniu betonowych stopni, a dzień zaczyna się od kilku mocnych link.
Polecamy: pływający popper na szczupaka