Trzy kołowrotki 2000 na klenia z Sanu
San pod Przemyślem i trzy kołowrotki do lekkiego spinningu

Na spokojniejszych rafkach Sanu pod Przemyślem kleń często stoi za kamieniem albo przy brzegowej opasce, a pierwszy rzut decyduje o całym łowieniu. W takich warunkach najlepiej pasuje kołowrotek w rozmiarze 2000, ważący około 180–200 g. Taka konstrukcja nie przeciąża wędziska, trzyma równy nawój cienkiej linki i daje większy zapas niż rozmiar 1000 podczas długiego holu w rzecznym nurcie.
Trzy modele warte uwagi
Daiwa Legalis 2000 LT jest lekkim wyborem do zestawu z przynętami od 2 do 8 g. Płynna praca i szpula dobrze współpracują z cienką plecionką, szczególnie przy dalekich rzutach wzdłuż opaski. Daiwa Exceler 2000 oferuje nieco bardziej uniwersalny charakter. Sprawdza się przy woblerach, małych obrotówkach i prowadzeniu przynęty pod prąd, gdzie przydaje się solidny mechanizm.
Shimano Ultegra 2000 wyróżnia się bardzo lekką pracą oraz masą około 180 g. To dobry partner dla kija 1–7 g lub 2–8 g, zwłaszcza gdy łowienie odbywa się cały dzień z brzegu. W każdym z tych modeli najważniejszy pozostaje płynny hamulec. Kleń potrafi gwałtownie wejść w nurt, dlatego hamulec powinien oddawać linkę bez szarpnięć, a korbka pracować bez wyczuwalnych luzów.
Na Sanu sprawdzają się woblerki o długości 3–7 cm, obrotówki numer 0–2, lekkie gumy i mikrojigi. Przy głębokości mniej więcej 0,8–2 m dobrze działają przynęty pływające prowadzone tuż nad dnem lub przy jego krawędzi. Rzut trafia za kamień, przynęta schodzi w spokojniejszą wodę, a następnie wraca wolnym, równym tempem.
Do delikatnego zestawu pasuje plecionka PE 0.04–0.06 albo żyłka 0.08–0.10 mm. Wiosną i na początku jesieni kleń chętnie patroluje płytsze krawędzie, lecz zmienny stan Sanu wymaga kontroli nawoju i precyzyjnego hamulca. Przy brzegu opaski lekki zestaw pracuje cicho, a srebrzysty kołowrotek znika w cieniu nadrzecznych wierzb.
Polecamy: Małe woblerki na klenia