48‑godzinny sandacz na Zegrzu
Zegrze: 48‑godzinny sandacz — trzy zatoki

Fiord przy Jachrance – 50 minut z Warszawy i parking przy Jachranka 83 daje wygodny start wieczorem; to zatoczka, gdzie sandacz po zmroku podchodzi płycej i często bierze na mniejsze przynęty.
W rejonie wyspy Euzebia dno jest pofałdowane: górki, blaty i dołki sprzyjają nocnej aktywności sandacza. Lokalni spinningiści stawiają na gumy 10–14 cm prowadzone wolno wzdłuż krawędzi spadku, z krótkim podniesieniem przy twardym dnie.
Stare koryto Narwi koło Serocka i przy moście w Wierzbicy kryje dołki 6–7 m oraz poprzeczne garby; nocna praca po twardych spadach i przeczesywanie faszynowo-kamiennych opasek daje poranne, ciężkie brania.
Taktyka noc→świt
Start o 21:00–22:00, systematyczna praca do świtu, z finałem około 5:00–6:00. Zestaw: lekkie szczytówki, żyłka 0,18–0,22 mm, główki 10–20 g i gumy 10–14 cm; prowadzenie wolne, krótkie serie podciągnięć, zatrzymania i delikatne szarpnięcia przy krawędziach.
48‑godzinna mikro‑wyprawa z Warszawy oznacza nocne czuwanie i poranne przejścia po zatokach: Fiord/Zdradliwa, okolice Euzebii i stare koryto Narwi koło kościoła w Serocku. Przynęty polegają na naturalnym prowadzeniu; najlepsze sztuki często trafiają się tu jesienią.
O świcie mgła nad Zalewem, cichy chlupot gumy i dźwięk obracającej się korby — obraz, który warszawscy sandaczowcy znają najlepiej.
Polecamy: główki jigowe 10–20 g