Sum europejski w Odrze pod Szczecinem po zmroku
Sum europejski w Odrze pod Szczecinem po zmroku

245–252 cm długości i ponad 100 kg masy osiągają największe sumy meldowane w szczecińskiej Odrze. Takie ryby nie krążą bez celu. O zmierzchu przesuwają się ku przelewom, kamiennym opaskom oraz głębokim rynnom, gdzie nurt dostarcza pokarm, a twarde dno zapewnia osłonę.
Najważniejsza jest krawędź między szybkim prądem a spokojniejszą wodą. Sum potrafi ustawić się niemal nieruchomo za głazem, ostrogą albo załomem umocnionego brzegu. Wysiłek ogranicza do minimum, a znoszona przez Odrę drobnica, rak czy osłabiona ryba trafia prosto w zasięg jego pyska. Przelew działa jak naturalny stół żerowy, szczególnie po zachodzie słońca.
Kamień, cofka i głęboka rynna
Pod Szczecinem warto czytać wodę warstwami. Przy opasce skuteczny bywa pas o głębokości 3–6 metrów, natomiast w zakolu lub przy wyraźnej rynnie dno może opadać do 8–9 metrów. Kanały, portowe baseny i spokojniejsze odnogi Odry dają dużym rybom dodatkową osłonę, zwłaszcza gdy główny nurt staje się zbyt gwałtowny.
Najaktywniejszy odcinek doby zaczyna się późnym wieczorem i trwa przez noc aż do świtu. Na spinning sprawdza się mocna wędka, solidny kołowrotek, plecionka oraz płytko pracujący wobler prowadzony wzdłuż granicy nurtu. Przynęta nie powinna uciekać na środek rzeki; jej zadaniem jest przejście blisko kamieni, cofki i pierwszego uskoku dna.
Latem, podczas ciepłych nocy, sum patroluje także wypłycenia przy umocnionym brzegu. Branie często przychodzi po krótkim kontakcie z przeszkodą, a po nim ryba natychmiast wykorzystuje prąd i próbuje wejść między kamienie. Nad Odrą pod Szczecinem noc pozostaje cicha tylko do chwili, gdy ciężki wir za opaską rozcina nagle gładką powierzchnię wody.
Polecamy: Płytko pracujący wobler