Żabowe sesje: Mamry i Niegocin
Mamry: szczupak 125,2 cm i wieczorne żabowe sesje

Na Mamrach zdarzają się naprawdę duże sztuki, a nocne ataki na żabę przy trzcinach potrafią być brutalne i spektakularne. Wędkarze trzymają się przybrzeżnych garbów, płytkich raf i zatok, licząc na eksplozję powierzchniową tuż nad szuwarami.
Na Niegocinie sprawdzają się linie roślinności przy Giżycku: krótkie twitchy, pauza i natychmiastowy odjazd. Przynęty typu żaba o masie 10–20 g prowadzono seriami szarpnięć po 30–60 cm z pauzami 1–3 s; po spudłowaniu warto zatrzymać wabik 3–5 s i powtórzyć rzut w to samo miejsce.
Sprzęt i technika
Przy szuwarach często stosuje się stalowy przypon 7x7 o długości 20–25 cm i wytrzymałości 8–10 kg, agresywny wobler typu frog oraz krótki kij topwaterowy. Ciche wejście łodzi między trzcinami i precyzyjne rzuty decydują o sukcesie, a triumf to rozbryzg i chrzęst opon na powierzchni.
Po nocnym holu przy ognisku powstaje mazurski kociołek: cebula, czosnek, koperek, marchew, ziemniaki albo chleb do zagęszczenia; do garnka trafia świeża ryba z jeziora i garść soli. Wędkarze stawiają garnek nad ogniem, przekręcają żabę w pamięci i podają gorącą „zupę z jeziora” przy świetle gwiazd. Na Mamrach eksplozje na żabę w trzcinie i bulgoczący kociołek to wieczorny rytuał.
Polecamy: lekki kociołek turystyczny