Pstrąg ojcowski na maśle z jałowcem
Pstrąg ojcowski po dniu nad Prądnikiem

W 1935 roku w Ojcowie zaczęła się historia hodowli związanej z gruntami księżnej Ludwiki Czartoryskiej. Dziś, niespełna kilometr od parkingu pod zamkiem, przy punkcie widokowym Jonaszówka, króluje pstrąg potokowy. Stawy leżą między akweduktem Młynówka a rzeką Prądnik, a przepływowa woda nadaje rybie delikatne mięso i smak kojarzący się z górskim strumieniem.
Po dniu spędzonym z muchówką nie potrzeba skomplikowanej kuchni. Najlepszy będzie świeży, oczyszczony pstrąg, sól, świeżo mielony pieprz, kilka łyżek masła oraz dwa lub trzy lekko rozgniecione owoce jałowca. Ryba powinna być osuszona papierowym ręcznikiem, wtedy skórka podczas pieczenia łatwiej się rumieni i przyjemnie chrupie.
Prosty przepis z ojcowskiej doliny
Piekarnik rozgrzewa się do 200 stopni Celsjusza. Pstrąga naciera się solą i pieprzem, do środka wkłada masło oraz jałowiec, a wierzch smaruje kolejną porcją masła. Rybę można ułożyć w naczyniu żaroodpornym albo na ruszcie nad blachą. Pieczenie trwa zwykle kilkanaście minut, zależnie od wielkości tuszki; mięso ma łatwo odchodzić od kręgosłupa, lecz nie może być suche.
Do tak przygotowanego pstrąga pasują ziemniaki z koperkiem, kromka wiejskiego chleba i ogórek kiszony. Jałowiec powinien zostać tłem, nie dominować nad rybą. Masło niesie jego żywiczny aromat, a wysoka temperatura dopina całość cienką, złotą skórką. W wersji bardziej ogniskowej pstrąg trafia na ruszt, gdzie dym dopowiada smak Doliny Prądnika.
Po kolacji zostaje krótki spacer w stronę ruin zamku albo Bramy Krakowskiej. Nad doliną zapada zmrok, woda Prądnika ciemnieje między drzewami, a na talerzu stygnie pstrąg pachnący masłem, jałowcem i wieczornym ogniem.
Polecamy: Naczynie żaroodporne do pieczenia