Spławik na płoć w Narwi pod Łomżą
Spławik na płoć w Narwi pod Łomżą

Na Narwi pod Łomżą płoć często stoi przy spokojnych przykosach, cofkach i wejściach do starorzeczy. Początkujący wędkarz nie potrzebuje skomplikowanego zestawu: lekka wędka bolońska o długości 5–6 metrów pozwala dokładnie prowadzić spławik przy wolniejszej granicy nurtu. Na dalszym dystansie lepiej sprawdzi się model 6–7-metrowy.
Prosty zestaw boloński
Do wędki pasuje kołowrotek w rozmiarze 2000–3000 z płynnym hamulcem. Żyłka główna 0,14–0,16 mm i przypon 0,10–0,12 mm wystarczą na płoć, krąpia oraz leszcza, który może pojawić się przy zanęconym torze. Spławik o wyporności 2–4 g jest wygodny na spokojniejszej wodzie, a 4–6 g pomaga kontrolować zestaw dalej od brzegu.
Obciążenie warto rozłożyć prosto: 70–80 procent śrucin tworzy jedno skupienie, natomiast jedna lub dwie drobne śruciny sygnalizacyjne trafiają bliżej haczyka numer 16–20. Pinkę, ochotkę albo białego robaka podaje się 10–30 cm nad dnem. Gdy płoć żeruje ostrożnie, przynęta może delikatnie przesuwać się po dnie.
Najlepsze stanowiska znajdują się przy granicy spokojnej wody, w cofkach oraz przy starorzeczach w rejonie Bronowa, Czystego, Pianek i Piaskówki, w sąsiedztwie Łomżyńskiego Parku Krajobrazowego Doliny Narwi. Głębokość 1,5–3 metrów daje stabilne brania. Rano i wieczorem ryba podchodzi płycej, za dnia schodzi niżej.
Zestaw prowadzi się odrobinę wolniej niż nurt, co chwilę lekko go przytrzymując. Zacięcie następuje przy charakterystycznym położeniu spławika albo wtedy, gdy nagle płynie on podejrzanie wolno. W chłodnej wodzie najlepiej działa ochotka, a wiosną i wczesnym latem także pinka. O zmierzchu czerwony spławik znika za pasem trzcin, a cienka antenka drży nad nurtem Narwi.
Polecamy: Kołowrotek z płynnym hamulcem