Przejrzystość wody i wybór koloru
Przejrzystość nie sprawia, że kolor jest „ważniejszy” albo „mniej ważny” — zmienia to, co dokładnie zdąży odczytać oko ryby: odcień, kontrast albo tylko sam kontur.
Woda przejrzysta: widać wszystko, także zbędne
Kiedy krążek Secchiego schodzi na dwa-trzy metry, przynętę widać z daleka i długo. Ryba zdąży obejrzeć i kolor, i kształt, i przypon, i węzeł. Tu wygrywa podobieństwo do pokarmu, a nie jaskrawość — każda niezgodność kosztuje drożej.
Woda mętna: zostaje kontrast
Przy pół metrze przejrzystości odcień już się nie czyta — czyta się plamę ciemnego na jasnym albo jasnego na ciemnym. Dlatego w mętnej wodzie działają skrajności: gęsta czerń i kwasowa jaskrawość, a nie delikatne naturalne odcienie. Czerń przy tym nie jest gorsza od jaskrawych: na jasnym tle jest bardziej kontrastowa.
Rozmiar czyta się wcześniej niż kolor
Z granicznego dystansu widać plamę bez szczegółów, i pierwszym, co ryba o niej wie, jest rozmiar. Dlatego w mętnej wodzie najpierw powiększa się przynętę, a dopiero potem zmienia kolor: większa plama jest widoczna z większej odległości przy tym samym odcieniu.
Woda torfowa: kolor zmienia się sam
Brązowa woda z bagien przepuszcza żółto-czerwoną część widma i gasi niebieską. Przynęta, która na ladzie jest niebieska, w takiej wodzie wygląda niemal czarno — i to nie jej wina, tylko właściwość wody. Kupowanie koloru w sklepie i sprawdzanie go na wodzie to dwie różne rzeczy.
Głębokość działa tak samo
Zejście na głębokość działa na kolor jak mętna woda: widmo jest obcinane, tylko w innej kolejności. Co dokładnie znika pierwsze i dlaczego — w karcie o wzroku ryby.
Kiedy kolor przestaje decydować
Nocą, przy silnym zmętnieniu i na głębokości za granicą światła wszystkie warianty dają ten sam wynik: sylwetkę. Wtedy spieranie się o odcień jest bez sensu, a znaczenie mają rozmiar, profil i drgania.
Jak sprawdzić na miejscu
Opuścić do wody dowolny jasny przedmiot — błystkę, wieczko, rękę — i zobaczyć, na jakiej głębokości zniknął. To właśnie polowy krążek Secchiego; precyzja hydrologa nie jest tu potrzebna, potrzebny jest rząd wielkości: centymetry, pół metra czy metry. Na rzece sprawdza się też w górę nurtu — mętna woda przychodzi z góry i dociera do niższego odcinka później.
Czego tu nie piszemy
Nie podajemy tabeli „taka woda — taki kolor”. Takie tabele krążą po forach i opakowaniach, ale nie ma pod nimi żadnego powtarzalnego eksperymentu, a woda w każdym zbiorniku jest inna.