Jak rozstawia się zestawy na lodzie
Rozstawienie to pierwsza z dwóch czynności tej metody. To właśnie ono decyduje, gdzie i na jakich głębokościach zestawy będą czekać na rybę, a sam zestaw po tym się już nie zmienia.
Wzdłuż czego i w poprzek czego się stawia
Nie kupą i nie kołem wokół siebie, lecz linią — i układa się ją na jeden z dwóch sposobów. Drapieżnik idzie wzdłuż granic: krawędzi trzciny, podwodnego zbocza, krawędzi dna. Rząd wzdłuż tej samej granicy staje mu na drodze, zestaw za zestawem. Rząd w poprzek — od mielizny do dołu, od brzegu w głąb, przez wyjście z zatoki — nie czeka na niego na trasie, lecz zagradza od razu wszystkie głębokości.
Dlaczego robi się różne głębokości
Bo głębokość, na której stoi ryba, jest z góry nieznana. Rząd zestawów o tej samej głębokości sprawdza jedną warstwę wiele razy; rząd o różnej — kilka warstw naraz. Pierwszy zadziałany zestaw pokazuje głębokość roboczą i resztę przestawia się pod nią.
O odległości między nimi nie decyduje zestaw
A dwie ludzkie rzeczy: czy widać sygnał z miejsca, gdzie stoi wędkarz, i ile czasu zajmie dojście. Rozciągnięty rząd zagarnia więcej wody, ale do każdego zestawu idzie się dłużej; ścieśniony — odwrotnie.
Przywiązanie do rzeźby dna, a nie do sąsiada
Stawia się według cechy dna: spadku, konara, wyjścia na mieliznę. Rząd równych przerębli w jednakowych odstępach wygląda schludnie i nie znaczy nic — rzeźba dna nigdy nie jest równomierna. Dlatego odstęp między sąsiednimi zestawami może różnić się wielokrotnie — i to ta sama zasada: stawia się do dna, a nie do sąsiedniego zestawu. Równy rząd oznacza tylko to, że nikt nie odczytał dna pod nim.
Co robi się z pierwszym zadziałanym
Nie przestawia się go od razu, lecz patrzy, co ma wspólnego z innymi: głębokość, bliskość spadku, odległość od brzegu. Dalej pod tę cechę dopasowuje się sąsiednie — i rząd stopniowo ściąga się do strefy roboczej. Przenosi się przy tym nie wszystkie zestawy naraz, lecz najdalsze: jeśli cechę odgadnięto błędnie, w rzędzie zostaje czym to pokazać.
Ile się ich stawia
Tyle, ile pozwalają obowiązujące przepisy — i to nie retoryczna wzmianka, lecz granica metody. Liczba zestawów jest regulowana różnie w różnych regionach i krajach i jej nie podajemy: opisujemy, jak się rozstawia, a nie ile.
Czego nie robi się przy rozstawianiu
Nie stawia się zestawu tam, dokąd samemu nie zamierza się podchodzić, i nie zostawia się przerębla bez znacznika — przy czym znacznik stawia się, zanim położy się zestaw, a nie po. Dlaczego zestaw bez sygnału gubi się w śniegu szybciej niż reszta, powiedziano w korzeniu sprzętu.