Sandacz zapiekany kawałkami z marchewką i cebulą
Najprostszy sposób na sandacza i najtrudniejszy do zepsucia. Składników cztery, czynności dwie: pokroić i przykryć. Cała praca przypada tu folii i warzywom — one zatrzymują parę, a chude mięso sandacza dochodzi w wilgoci, a nie na suchym żarze.
Marchew z cebulą idą na wierzch ryby, a nie pod nią. Od spodu oddałyby sok blasze, z wierzchu oddają go rybie; to ta sama logika co w bardziej złożonych przepisach ze śmietaną czy serem, tylko bez nich.
Trzydzieści pięć do czterdziestu pięciu minut w 180 °C to dłużej, niż potrzebuje sama ryba, i dokładnie tyle, ile potrzebuje marchew. Jeśli chce się szybciej, marchew kroi się w cieńsze plasterki. Bogatszy wariant tego samego dania to filet z sandacza z serem — tam na wierzchu jest śmietana z tartym serem.
Do tej samej ryby pasują dwie okrasy: filet z tartym serem pod śmietaną oraz sandacz w śmietanie z cebulą, bez sera i nieco lżejszy.
Zawartość kaloryczna: 120kcal
Przygotowujemy filet
Kroimy na porcjowe kawałki
Kroimy warzywa
Układamy w formie
Solimy i doprawiamy
Zapiekamy pod folią
Podajemy
Notatki
- Folia jest obowiązkowa. Bez niej danie z czterech składników zamienia się w suchą zapiekankę: nie ma tu ani tłuszczu, ani sosu, które zatrzymywałyby wilgoć.
- Marchew kroi się w plasterki, cebulę w cienkie półplasterki. Różnica nie jest dekoracyjna: marchew jest twardsza i potrzebuje większej powierzchni styku, cebula ma się rozejść i oddać sok.
- Kawałki robi się niewielkie, porcjowe. Gruby płat filetu w tym samym czasie zostanie w środku surowy, a z wierzchu się przesuszy.
- Przypraw dodaje się oszczędnie. Sandacz ma czysty, niemal neutralny smak, a w daniu bez śmietany i sera nic go nie zasłania — nadmiar przypraw czuć tu od razu.
- Rumieńca w tym przepisie nie będzie. Folii nie zdejmuje się do końca; jeśli chcecie skórki, odkryjcie dziesięć minut przed końcem, ale wtedy trzeba pilnować, żeby ryba nie wyschła.
Przepis i zdjęcia krok po kroku — kolizhanka.net.ua.