Zupa ze świeżo mrożonej makreli
Makrelę wkłada się tu do już wrzącej wody, a nie stawia do gotowania w zimnej. Różnica nie polega na czasie: w zimnej wodzie ryba stopniowo oddaje białko, a ono ścina się płatkami po całym garnku i robi zupę mętną. We wrzącej powierzchnia ścina się od razu i wywar zostaje przezroczysty.
Po dwudziestu minutach rybę wyjmuje się w całości, oddziela mięso od ości i wkłada z powrotem do garnka już razem z warzywami. To ten sam ruch, co w zupie z głów, tylko powód jest inny: makrela ma ości duże i widoczne, a wyławianie ich łyżką z gotowej zupy jest gorsze niż poświęcenie pięciu minut na rozbieranie.
Warzyw jest tu mało celowo: jeden ziemniak, jedna marchew, jedna cebula na dwa litry. Makrela jest tłusta i zupa z niej sama w sobie jest treściwa — większa ilość warzyw robi ją gęstą i zagłusza smak ryby.
Ten sam chwyt na samych głowach, w dodatku z przecedzaniem wywaru, powtarza zupa rybna z głów makreli. W zupie z konserwowych szprotów z kaszą jaglaną nie ma czego wyjmować — ryba wchodzi do garnka gotowa, prosto z puszki.
Zawartość kaloryczna: 47kcal
Gotujemy wodę
Rozmrażamy makrelę
Odcinamy głowę
Patroszymy i kroimy
Wkładamy do wrzątku
Czyścimy warzywa
Kroimy warzywa
Wyjmujemy rybę i rozbieramy
Solimy i doprawiamy
Przygotowujemy koperek
Dodajemy zieleninę i wyłączamy
Podajemy
Notatki
- Głowę się odcina. W tej zupie nie pracuje: wywar daje sama ryba, a głowa dodaje tylko ryzyko goryczki ze skrzeli.
- Ziemniaki kroi się grubo, marchew ściera. Marchew ma oddać kolor i słodycz, ziemniaki — zostać kawałkami.
- Soli się na końcu. Makrela sama jest słonawa, a wywar przez czas gotowania odparowuje — posolona na początku zupa wychodzi ostra w smaku.
- Łodyg koperku się nie wyrzuca. Dają więcej zapachu niż gałązki i zostawia się je na następny wywar — do tej zupy idą tylko posiekane gałązki.
- Koperek wkłada się do wyłączonego garnka. Przegotowana zielenina ciemnieje i trąci sianem.
- Dać naciągnąć. Zupa dochodzi jakieś dziesięć minut po tym, jak kuchenka została wyłączona.
Pytania i odpowiedzi
Dlaczego rybę wkłada się do wrzącej wody?
W zimnej stopniowo oddaje białko, a ono ścina się płatkami po całym garnku i robi zupę mętną. We wrzącej powierzchnia ścina się od razu i wywar zostaje przezroczysty.
Po co wyjmować makrelę z wywaru?
Żeby oddzielić mięso od ości. U makreli są one duże i widoczne, a wyławianie ich łyżką z gotowej zupy jest gorsze niż poświęcenie pięciu minut na rozbieranie.
Dlaczego tak mało warzyw?
Makrela jest tłusta i zupa z niej sama w sobie jest treściwa. Większa ilość robi ją gęstą i zagłusza smak ryby.
Czy głowa jest potrzebna do wywaru?
W tej zupie nie — wywar daje sama ryba, a głowa dodaje tylko ryzyko goryczki ze skrzeli. Odcina się ją.
Przepis i zdjęcia krok po kroku — kolizhanka.net.ua.